Lipa i jej właściwości

Lipa i jej właściwości

Lipa. Drzewo, które w Polsce można spotkać wszędzie. Duże, rozłożyste, wieloletnie, latem przyciągające roje pszczół ze względu na liczne kwiaty i piękny zapach. Kiedy kwitnie lipa? Domyślić się można, że latem, wszak to od czasu kwitnienia tego drzewa nazwę wziął jeden z miesięcy – lipiec.

Lipa to drzewo liściaste, wysokie, sięgające do 30 metrów, gęste. Jego pień jest gładki, do połowy wysokości wolny od gałęzi. Dotychczas znane jest około dwudziestu gatunków lipy. Dawniej, w plemionach germańskich, uważana była za drzewo święte. Nic dziwnego zatem, że lipę można spotkać w wielu miejscach nie tylko Polski, ale i Europy. Lipa słynie z wielu dobroczynnych, prozdrowotnych właściwości. Uważana jest za roślinę leczniczą. Kwiatostany lipy, wraz z szypułką oraz podsadką, zawierają cenne dla zdrowia związki, takie jak flawonoidy, fitosterole, terpeny, śluzy, garbniki, kwasy organiczne, sole mineralne, witaminę C, a także olejek eteryczny. Związki te mają dobroczynne dla zdrowia działania: są przeciwzapalne, napotne, uspokajające oraz lekko rozkurczowe. Lipa ma działanie bakteriobójcze, dlatego świetnie sprawdza się podczas wszelkich infekcji. Poprawia pracę układu pokarmowego oraz moczowego. Działa również uspokajająco. Relaksująco może wpłynąć samo przebywanie wśród lipy – drzewa, szczególnie podczas kwitnięcia. Związki, które wytwarza, pobudzają również układ krążenia. Nieoczywistym zastosowaniem lipy jest płukanie w niej włosów. W ten sposób można nie tylko pięknie je nabłyszczyć, ale i pozbyć się chorób skóry głowy, na przykład łupieżu

W jaki sposób można stosować lipę? Dobrym sposobem jest sporządzenie naparów do picia lub do płukania gardła, które świetnie sprawdzą się w stanach gorączkowych oraz jako środek osłaniający w nieżytach dróg oddechowych. Można także dodać ją do kąpieli. Czasem do leczenia wykorzystuje się także lipowe liście oraz korę, jednak najczęściej używa się zasuszonych kwiatostanów, najlepiej ze sprawdzonego źródła, z miejsc oddalonych od dużych dróg, arterii, czy narażonych na działanie oprysków.

By móc korzystać z jej właściwości, trzeba wiedzieć kiedy kwitnie lipa? Latem, w lipcu, a czasem nawet pod koniec czerwca. Zebranie kwiatostanów wymaga zazwyczaj wejścia na drzewo. Ucinać należy małe ukwiecone gałązki, jeszcze nieprzekwitnięte, z których obrywa się kwiatostany, a potem suszy się w temperaturze nie wyższej niż 40 st w przewiewnym, zacienionym miejscu. Ważne, by odpowiednio je przechowywać – w suchym, czystym miejscu. Może być to duży słój lub bawełniana torba, przepuszczająca powietrze. Najczęściej źródła podają, że dwie łyżki zasuszonego surowca należy zalać dwoma szklankami wrzącej wody i odstawić na 15 minut. Później przecedzić i pić trzy razy dziennie po pół szklanki. Działanie naparu można wzmocnić dodając do niego miód lipowy, ceniony za takie same właściwości. W ten sposób poprawimy także smak napoju, szczególnie przekonując do niego dzieci. Taki napar może być także dodawany do wody do kąpieli. Wspaniale wyciszy i usunie zmęczenie po przebytym dniu.

Jedzenie dla niemowlaka

Jedzenie dla niemowlaka

Noworodek to malutkie dziecko, które właściwie niewiele potrzebuje do szczęścia. Po pierwsze będzie to sucha pielucha, po drugie duża ilość snu oraz…pierś mamusi z odpowiednią porcja mleka. Noworodek w pierwszych miesiącach swojego życia w głównej mierze bazuje na mleku, które jest podstawą jego żywienia. Czasem niektórzy rodzice do tego wszystkiego dodają jeszcze wodę z glukozą, aby dziecko mogło nie tylko się najeść, ale również napoić. Czy taka woda jest szkodliwa? Lekarze mówią, że nie. A skoro oni tak twierdzą, to chyba można im w tej kwestii zaufać. No dobrze, ale przecież niemowlak, który z miesiąca na miesiąc rośnie i to w zastraszającym tempie powoli będzie chciał również spróbować innych smaków. Kiedy rozszerzać dietę niemowlaka? Przecież nie całe życie maluch będzie na samym mleku. Kiedy jest ten najwłaściwszy moment? Otóż w tej kwestii są bardzo różne szkoły. Według najnowszych standardów, które oparte są badaniami naukowców, dopiero po szóstym miesiącu życia można próbować wprowadzić jakikolwiek inny pokarm do diety dziecka. Wcześniej nie można, ponieważ można dziecku zaszkodzić. Jednak, czy jest to prawda, że wcześniejsze wprowadzanie pokarmów jest szkodliwe? Czy jest to wymysł ludzi, którzy mają za dużo czasu na najróżniejsze badania? Spróbujemy sobie o tym porozmawiać przywołując w tym momencie …naszych przodków. Otóż nasi dziadkowe, pradziadkowie kiedy mieli swoje dzieci nie mieli dostępu do najróżniejszych badań naukowych, które potwierdzone są najróżniejszymi certyfikatami. Opierali się oni w głównej mierze na własnej wiedzy oraz na tym, co przekazywali im rodzice w kwestii wychowania dziecka. O internecie wtedy w ogóle nie było mowy. Co dalej z tego wynika odnośnie rozszerzania diety niemowlaka, wszystko robili na zasadzie prób i błędów. Nie było wtedy powiedziane, że dopiero po 6 miesiącu życia można cokolwiek wprowadzić innego do diety. Dlatego też już nawet w końcówce trzeciego miesiąca życia, czy nawet na początku czwartego miesiąca życia wielu z nich wprowadzało pierwsze warzywka, aby dziecko mogło spróbować zupełnie innych smaków od mleka. Oczywiście, ten ziemniak czy też marchewka (bo są to najbardziej „bezpieczne” warzywa w tym przypadku) było zrobione ma miazgę, na tzw.papkę. Przecież maluszek nie ma jeszcze ząbków i tak naprawdę wszystko musi być tylko do przełknięcia, ponieważ dziecko jeszcze nic nie przegryzie. Po spróbowaniu nowego smaku rodzicie oczekiwali, czy dziecko nie dostanie jakiegoś uczulenia. Jeżeli tak się nie działo, to w menu lądowało z miesiąca na miesiąc kolejne warzywo, a potem mięso. Bardzo często było tak, że już właśnie w szóstym miesiącu życia dziecko mogło jeść razem z domownikami „normalne” obiady, czyli w formie papki. Takie podejście było i jest najbardziej zdrowe, ponieważ nikt od tego nie chorował. Rozszerzanie diety niemowlaka w dużej mierze zależy od Rodzica (jednak dopiero po 3 miesiącu życia), który sam musi obserwować swoje dziecko. Warto zapoznawać dziecko z nowymi i fajniejszymi smakami.

Kiedy ruchy dziecka

Kiedy ruchy dziecka

Wiele kobiet, które dowiadują się o ciąży poszukuje informacji na temat każdego jej tygodnia. Śledzą one przebieg ciąży za pomocą specjalnych aplikacji, dzięki którym można wiele dowiedzieć się o rozwoju płodu i zmianach które zachodzą w organizmie kobiety.
Dziecko rozwija się bardzo intensywnie, z tygodnia na tydzień staje się większe i nabywa nowych umiejętności. Już w brzuchu mamy ćwiczy ono umiejętność ssania i przełykania.
Przyszłe mamy, z niecierpliwością wyczekują tygodnia, w którym poczują pierwsze ruchy maleństwa. Pierwsze ruchy powodują u ciężarnej ogromną radość i wzruszenie.
Rodzice najczęściej poszukują w internecie sprawdzonych informacji kiedy ruchy dziecka stają się zauważalne. Warto o to zapytać także lekarza prowadzącego ciążę. W późniejszych tygodniach podczas wywiadu lekarskiego specjalista z pewnością zapyta czy ciężarna czuje już ruchy dziecka. Jest to istotne, aby ocenić czy płód rozwija się prawidłowo. Brak aktywności dziecka może wskazywać na obumarcie płodu. Wtedy konieczne jest wywołanie porodu naturalnego bądź przeprowadzenie cesarskiego ciecia, gdyż może to być duże zagrożenie dla zdrowia i życia kobiety.
Należy pamiętać, że każda ciąża jest inna i niektóre objawy mogą pojawić się szybciej lub później. Dużo zależy także od tego, czy jest to pierwsza czy kolejna ciąża. W pierwszej ciąży ruchy są wyczuwalne trochę później niż w ciąży kolejnej. Również znaczenie ma waga i sylwetka przyszłej mamy. Kobiety szczupłe szybciej wyczuwają pierwsze ruchy niż kobiety zmagające się z nadwagą czy otyłością.
Zazwyczaj pierwsze ruchy dziecka kobieta wyczuwa w okolicy 16 lub 18 tygodnia ciąży. Są one bardzo delikatne, przypominają ruchy jelit czy też trzepotanie skrzydeł motyla. Co ważne, 16 tydzień ciąży to również czas w którym lekarz może już z dużą dokładnością określić płeć płodu.
W tym czasie warto zdecydować się na USG 3D, dzięki którym można dokładnie zobaczyć rysy twarzy maleństwa. Takie USG zazwyczaj wykonywane jest w prywatnych gabinetach ginekologicznych.
Bardziej wyraziste kopniaki odczuwalne są dopiero po 24 tygodniu ciąży gdy maleństwo jest większych rozmiarów i ma coraz mniej miejsca w brzuchu mamy. Z każdym kolejnym tygodniem ciąży maluch jest bardziej aktywny.
Najczęściej kobieta wyczuwa delikatne ruchy gdy siedzi lub leży, ponieważ wtedy dziecko staje się bardziej aktywne. Większość maluchów wykazuje większą aktywność w ciągu nocy.
Często ruchy dziecka mogą powodować dyskomfort, na przykład gdy maleństwo kopie przyszłą mamę w żołądek czy pęcherz.
Przyszły tata ruchy dziecka może poczuć dopiero w okolicach 20 tygodnia ciąży, gdy przyłoży dłoń do brzucha mamy.
Przed porodem ruchy stają się coraz słabsze, gdyż dziecko ma w tym czasie bardzo ciasno a organizm zaczyna przygotowywać się do porodu.
Dziecko w łonie mamy słyszy, dlatego ważne jest aby mówić do brzuszka, śpiewać czy czytać książki. Po porodzie noworodek rozpoznaje głosy bliskich osób dzięki czemu znacznie szybciej się uspokaja. Pozwala to stworzyć z dzieckiem silną więź.

jaki klimatyzator przenośny

jaki klimatyzator przenośny

Klimatyzator jeszcze do niedawna uważany był za luksus. Jednakże teraz klimatyzatory w domu są znajdowane coraz powszechniej. Najpopularniejsze są klimatyzatory przenośne oraz split. Gdy w domu jest za gorąco, klimatyzator przyda się z pewnością. Należy jedynie rozważyć jego wybór, aby finalnie nie być zawiedzionym z rezultatów schładzania. Zdecydowana większość osób decyduje się na nadmieniony wyżej klimatyzator przenośny, jednakże jaki klimatyzator przenośny wybrać?

Klimatyzator przenośny lub klimatyzer?
Alternatywę dla klimatyzatora stanowi odrębne urządzenie – klimatyzer. Działa ono w trochę odmienny sposób. Zamiast elementu ochładzającego w środku znajduje się zazwyczaj ściereczka zmoczona wodą. Powietrze przez nią przechodzi, chłodzi się oraz w takiej formie dociera do pomieszczenia. W przeciwieństwie do klimatyzatora klimatyzer nie suszy zatem powietrza, ale je nawadnia. Ma to jednakże własne ograniczenia, szczególnie kiedy w otoczeniu znajdują się urządzenia multimedialne (zagrożenie usterki) lub papier. Klimatyzer pracuje z mniejszą efektywnością aniżeli klimatyzator przenośny oraz chłodzi powietrze jedynie w najbliższym otoczeniu. Przydaje się tymczasem jako urządzenie pomocnicze lub wykorzystywane od czasu do czasu, np. przy największych upałach.

Jaki klimatyzator do mieszkania?
Klimatyzator jest urządzeniem zauważalnie droższym od każdego klimatora. Najtańsze są klimatyzatory przenośne kompaktowe, w jakich blok chłodniczy (parownika) oraz grzewczy (skraplacza) połączone są w pojedynczej obudowie. Taki sprzęt także ma zintegrowany pojemnik na wodę, tyle, ze nie idzie o wodę spełniającą funkcję elementu ochładzającego (jak w klimatorach) ale wodę uzyskiwaną ze skraplanej pary hydrologicznej z otaczającego powietrza w efekcie wymiany termicznej.

Ile kosztuje klimatyzator do domu?
To niewątpliwie zależy od rodzaju urządzenia, i również jego najistotniejszych parametrów. W wypadku tradycyjnych modeli mobilnych, musimy przygotować się na koszt od 200 do blisko 1000 złotych. Te bardziej rozbudowane mogą kosztować dwa razy więcej. Najdroższe będą niewątpliwie stacjonarne systemy klimatyzacyjne, jakich wartość niejednokrotnie kursuje chociażby w granicach 5000 złotych. Niezależnie od dobranego rodzaju, zawsze powinniśmy zwracać uwagę na najistotniejsze parametry technologiczne interesujących nas urządzeń.

Parametry klimatyzatorów przenośnych
Przed nabyciem urządzenia należy niewątpliwie zwrócić wyjątkową uwagę na parametry modeli. Technologiczne charakterystyki klimatyzatorów mogą zdecydowanie się różnić. Inna rzecz do sprawdzenia to przepływ powietrza przedstawiony w m3/h. Generalnie zasada jest taka: im większa wartość, tym szybsze jest schładzanie. Należałoby również zwrócić uwagę na poziom hałasu. W zależności od typu urządzenie może wysyłać od 30 do 60 dB. Najlepiej dobrać klimatyzator o maksymalnym poziomie hałasu blisko 45 dB. Z dodatkowych funkcji istotną opcją jest również regulacja prędkości wentylatora. Im szybszy nawiew, tym prędzej wnętrze zostanie schłodzone. Pod względem temperatury większość klimatyzatorów przenośnych może wychłodzić wnętrze do 15 stopni Celsjusza.

Kiedy kotek lub koteczka idzie do doktora

Kiedy kotek lub koteczka idzie do doktora

Mały kotek w domu to puszysty kłębek radości. Zabawa piłeczkami, ganianie za piórkami, wesołe salta i wyścigi… Wybaczamy takiemu maluchowi nawet podartą firankę, podrapany róg kanapy czy strzępki futra na blacie kuchennym. Mruczenie przy drzemce i możliwość przytulenia ciepłego futerka, a często i radosne pomiaukiwanie, gdy wracamy do mieszkania, wynagradza wszelkie drobne niegodności.
O taki skarb trzeba dbać. Nawet jeśli nasz kociak to zwyczajny dachowiec, powinniśmy regularnie odwiedzać weterynarza w celu sprawdzenia jego stanu zdrowia. W pierwszych dniach pobytu zwierzaka w nowym domu trzeba sprawdzić jego ogólne samopoczucie – weterynarz powinien go osłuchać, obejrzeć skórę i sierść, zmierzyć temperaturę i zajrzeć do pyszczka, by zbadać węzły chłonne i uzębienie. Po odrobaczeniu lekarz zwykle wyznacza termin następnej wizyty i pierwszego szczepienia. Warto pamiętać, by nie szczepić i nie odrobaczać zwierzątka jednocześnie.
Kiedy nasz mały przyjaciel będzie nieco starszy, trzeba pomyśleć o kastracji w przypadku kocura i sterylizacji kotki. Sam zabieg jest przeważnie bezpieczny i ma korzystny wpływ na życie i zdrowie zwierzaka. Kocurka powinniśmy obserwować – dobrze zdecydować się na zabieg, zanim zacznie znaczyć teren, a jego mocz zyska nieprzyjemną, intensywną woń. Zwykle ma to miejsce w wieku od 6 do 8 miesięcy, choć według wielu lekarzy, kastracja może być wykonana praktycznie w każdym momencie. Sprawa może nieprzyjemna, ale po krótkim zabiegu i kilkugodzinnym pobycie w klinice będziemy już mogli naszego futrzaka zabrać do domu. Bardzo szybko znów będzie w dobrej formie.
U kocicy zabieg, polegający na chirurgicznym pozbawieniu jej zdolności do rozmnażania, jest nieco bardziej skomplikowany. Sterylizacja jest najmniej kłopotliwa, gdy kotka jest jeszcze młoda – czyli przed pierwszą rują lub wkrótce po niej. Następuje to w większości przypadków w wieku około 9 miesięcy. Weterynarz, który dobrze zna nasze zwierzę, będzie w stanie szybko ocenić dojrzałość płciową i podpowie, kiedy wysterylizować kotkę. Zdecydowanym przeciwwskazaniem do wykonania zabiegu jest okres rui. Wówczas operacja może być niebezpieczna. Na szczęście to przeszkoda chwilowa, a jeśli zajdzie taka konieczność można ruję przerwać podając odpowiednio dobrane leki. Co oczywiste, tego typu zabiegów powinno się dokonywać wyłącznie na zwierzęciu zdrowym. Po operacji kotka będzie musiała przez jakiś czas paradować w plastikowym kołnierzu lub specjalnym kaftaniku, by nie drażnić świeżych szwów.
Jeśli będziemy mieć szczęście i do tego starannie zadbamy o naszego puchatego pupila, być może częstsze wizyty u weterynarza nie będą konieczne. Dlatego warto również dowiedzieć się, jakie pokarmy są najlepsze w przypadku naszego kota i zapewnić zwierzakowi dużo niezbędnego mu ruchu. Zadbane, wysterylizowane zwierzątko będzie cieszyć się dobrym zdrowiem, a znany każdemu z nas wers „Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku” pozostanie tylko fragmentem wierszyka czytanego dziecku na dobranoc. Oczywiście w uroczym towarzystwie mruczącego „sierściucha”…

Kiedy niemowlę siada?

Kiedy niemowlę siada?

Jako matki prędzej czy później zaczynamy zadawać sobie te pytania, które mają nam pomóc w określeniu prawidłowości rozwoju naszego dziecka. Chcemy się po prostu dowiedzieć, czy jego aktywność i zachowania są właściwe dla jego wieku. Gdyby coś poszło nie tak, mogłybyśmy szybko zareagować i w taki oto sposób, chociażby poprzez wizytę u lekarza, wesprzeć rozwój swojego maluszka. Nierzadko jednak koncentrujemy się na nim za bardzo. Zastanawia nas to, kiedy niemowlę siada, bo gdy słyszymy od swoich koleżanek z pracy, że ich dzieci „to już siadały w wieku czterech miesięcy, a może nawet i wcześniej!”, jesteśmy przerażone tym, że nasza pociecha nie wykazuje się jak na razie nawet najmniejszą chęcią samodzielnego położenia pupci na podłodze. Boimy się czasem, że jest po prostu opóźniona w rozwoju. Że w wyniku jakichś zmian czy czynników genetycznych nie rozwija się tak jak reszta rówieśników i przez to też może mieć większe problemy przyszłości. Chcąc je wykluczyć lub zahamować, zaczynamy wręcz zmuszać swoje dziecko do pewnych aktywności, robiąc mu w taki sposób jeszcze większą krzywdę. Bo gdy maluch będzie na to rzeczywiście gotowy, sam zacznie siadać. Wierzmy lub nie, ale to właśnie mu najbardziej zależy na tym, by stać się przynajmniej częściowo niezależnym od swoich rodziców. Pozycja „na siedząco” wydaje się być dzieciom znacznie bardziej atrakcyjna od zwykłego leżenia. One naprawdę chcą usiąść, by w taki oto sposób jeszcze lepiej zapoznawać się z otaczającym je światem. Prędzej czy później na pewno tak właśnie się stanie.

Swoim ogromnym zapałem i zaangażowaniem w wychowanie dziecka zazwyczaj tworzymy sobie jeszcze więcej problemów. Krzywdzimy maluszka. Zmuszamy go do różnych rzeczy, gdy tylko usłyszymy od kogoś, że w tym wieku to już na pewno powinien on samodzielnie siadać. Nie chcemy przecież, by nasza pociecha odstawała od dzieci w tym samym wieku. Boimy się, że jeśli teraz tak to wygląda, w przyszłości wcale się to nie zmieni, dlatego będzie mieć ona gorsze wyniki w nauce, będzie wolniej przyswajać wiedzę, a nawiązywanie nowych znajomości stanie się dla niej czymś niezwykle trudnym. Dramatyzujemy i wyolbrzymiamy pewne defekty, zamiast skupić się na pozytywnych aspektach pewnych sytuacji. Bo to, że nasza pociecha nie siada jeszcze w wieku, w którym większość dzieci to robi, może mieć swoje dobre strony. Jej ciałko wraz z upływem czasu będzie coraz bardziej gotowe do podejmowania samodzielnych aktywności, dzięki czemu nawet te pierwsze próby siadania mogą okazać się w stu procentach udane i bezpieczne. A zanim nasz malec spróbuje opanować tą zdecydowanie trudną dla niego umiejętność, powinien zająć się praktykowaniem innych aktywności. Najpierw przyjdzie czas na samodzielne podnoszenie główki. Gdy zdoła już utrzymywać ją w stabilnej pozycji, zacznie podnosić się na swoich rączkach, podtrzymując na nich ciężar swojego ciałka. Następnie spróbuje wykonywać swoje pierwsze przewroty, by na samym końcu samodzielnie usiąść. To, kiedy się to stanie, nie zależy od nas.

Kiedy tworzy się łożysko

Kiedy tworzy się łożysko

Łożysko jest narządem przejściowym. Powstaje z endometrium (błony śluzowej macicy) i z zewnętrznej błony płodowej zarodka. Łożysko (placenta) wraz z pępowiną i błonami płodowymi tworzy popłód. Dzięki niemu możliwy jest odpowiedni przebieg ciąży. Łożysko jest wspólnym narządem mamy oraz płodu. Mnóstwo pań zachodzących w ciążę, bardzo często zastanawia się, czym tak naprawdę jest i kiedy tworzy się łożysko?

Łożysko wzrasta wraz z dzieckiem. Podczas każdego badania USG, specjalista sprawdza, czy jest właściwej wielkości. Gdy są jakieś odstępstwa, wszczyna alarm. Za małe łożysko może dostarczać dziecku niedostateczną ilość jedzenia, poprzez co spowalniać wzrost płodu, i za duże być symptomem cukrzycy mamy czy wróżyć konflikt serologiczny.

Jaką rolę spełnia łożysko?
Przez łożysko płynie krew i mamy, i płodu, jednakże nie mieszają się one ze sobą, ponieważ są rozdzielone błoną kosmka. Krew płodu dochodzi do łożyska dwiema arteriami pępowinowymi. W łożysku jest utlenowana oraz wyposażona w substancje wzmacniające, po czym powraca do płodu żyłą pępowinową. W inną stronę idą natomiast niepotrzebne artykuły przemiany materii oraz dwutlenek węgla, jakie trafiają potem do krwi mamy oraz usuwane są przez jej nerki oraz płuca. Przez łożysko przedostaje się nie jedynie to, co potrzebne do życia, ale także substancje, jakie mogą maluszkowi zaszkodzić – prawie wszystkie leki, alkohol, trucizny zamknięte w papierosach lub narkotykach, wybrane drobnoustroje chorobotwórcze (np. wirus toksoplazmozy, lub różyczki). To właśnie z tego względu przyszła matka musi bardzo o siebie dbać oraz nie stosować środków bez konsultacji ze specjalistą.

Wczesny rozwój łożyska w ciąży
Między trzecim i piątym dniem po zapłodnieniu komórka jajowa transformuje się w blastocystę. Tenże zbiór komórek dostaje się do macicy, gdzie pomiędzy piątym i ósmym dniem zagnieżdża się w błonie śluzowej macicy – zazwyczaj w miejscu położonym z dala od szyjki macicy. Ta blastocysta w większości zrobiona jest z jednej powierzchni komórek – wyjątek stanowi jedno zgrubiałe miejsce osiągające grubość od trzech do czterech komórek. Z zewnętrznej powierzchni nadmienionych komórek rozwija się łożysko. Mechanizm implementacji łożyska kończy się pomiędzy dziewiątym i dziesiątym dniem po zapłodnieniu. Wraz ze wzrostem narządu wybrane z komórek zewnętrznych zmieniają się w błonę płodową, określaną także kosmówką, jaka otacza powstający embrion. Worek owodniowy tworzy się z wewnętrznej powierzchni komórek przed końcem dwunastego dnia po zapłodnieniu. Potem wypełnia się on płynem, w jakim w okresie ciąży unosić się będzie embrion.

Łożysko a poród
W trzeciej fazie porodu, więc po wydaniu dziecka na świat, mama rodzi również dno. Samodzielnie odrywa się ono od ściany macicy oraz opuszcza organizm kobiety przez drogi rodne (czasem, kiedy część łożyska się oderwie, specjalista musi je wyeliminować w końcowej fazie porodu). W czasie połogu, więc 6 tygodni po porodzie, rana powstała po odłączeniu łożyska od macicy goi się, i macica się obkurcza. W owym okresie możliwe jest krwawienie z narządów płciowych.

Jak nie zapomnieć o ważnym dniu?

Jak nie zapomnieć o ważnym dniu?

Życie w biegu w zasadzie codzienność współczesnych ludzi. Każdego dnia do załatwienia jest mnóstwo spraw zawodowych, do tego po powrocie na odhaczenie czeka długa lista obowiązków domowych. Trudno z tym wszystkim nadążyć, przez co nieuniknione są mniejsze lub większe zaległości. Rzeczy do nadrobienia są dodatkowym stresem, który wspólnie ze zwyczajowym szybkim trybem życia generuje nie lada napięcie. W konsekwencji zapomina się, kiedy dzień ojca czy święto mamy. Pół biedy jeżeli usłyszy się audycję w radiu czy program w telewizji. O ważnych dniach przypomina też Internet, głównie pokaźna liczba reklam i ofert w skrzynce mailowej. Gorzej jeżeli chodzi o bardziej prywatne święta, jak rocznice ślubu czy urodziny. Jak o nich nie zapomnieć?

Na pewno przyda się kalendarz. Może być elektroniczny, choć warto mieć także tradycyjny drukowany. Pod warunkiem jednak, że będzie się z niego korzystać. W przeciwnym razie nawet jeżeli konkretna data zostanie zapisana i tak się ją przeoczy. W przypadku kalendarza w komputerze czy telefonie nie ma takiego problemu. Program wyśle bowiem przypomnienie, kiedy dzień ojca czy inne święto nadejdzie. Jeżeli planuje się kupno prezentu, powiadomienie najlepiej ustawić kilka dni. Z opcją dodatkowego przypomnienia. Wiadomo, w szczególnie zabiegane dni trudno się skupić na wybieraniu upominku. W dzisiejszym świecie życie bez dobrego kalendarza jest trudne. Nawet jeżeli ktoś nie używa go do celów służbowych, warto w niego zainwestować. Chociażby po to, by być na bieżąco z ważnymi datami. Nie wszyscy świętują rocznicę pierwszego spotkania czy pocałunku. Wielu nie przepada nawet za urodzinami. Mimo wszystko warto jednak celebrować takie momenty w życiu. Nawet jeżeli nie robi się dużej imprezy, zawsze można choć na chwilę wspomnieć minione wydarzenia. I zastanowić się, jak te z pozoru błahe odmieniły późniejsze życie. To codzienne bywa sporym wyzwaniem, tym bardziej opłaca się czasami przełamać rutynę i poświętować.

W przypominaniu o ważnych datach można liczyć nie tylko na nowoczesną elektronikę czy kalendarz książkowy. Warto też starać się zwyczajnie o nich pamiętać. Współcześni ludzie coraz bardziej opierają się na maszynach, co za tym idzie ograniczając wysiłki własnego mózgu. Jak pokazują badania, warto angażować go do pracy jak najczęściej. Dzięki temu dłużej pozostaje sprawny i nie jest tak narażony na problemy związane z degeneracją neuronów. Owszem, czasami się o czymś zapomni, mimo to opłaca się w imię zdrowia angażować swoje szare komórki. Pamiętając o tym, kiedy dzień ojca, robi się bowiem nie tylko przyjemność tacie, ale czyni się także coś dobrego dla siebie. Nie tak trudno jest zapamiętać kilka kluczowych dat. Często ludzie tłumaczą swoje zapominalstwo zabieganiem i zapracowaniem. Jest to prawda, ale tylko do pewnego stopnia. W rzeczywistości jeżeli ktoś chce pamiętać, to może to zrobić. Wypracowane w ten sposób połączenia nerwowe przydadzą się także w innych aspektach życia. Łatwiej będzie pamiętać o terminach zleceń czy ważnych spotkaniach.